Potrzebowałam drewnianego pelletu na opał

Mieszkam w dużym domu na przedmieściach miasta. Ma to swoje plusy, jednak kiedy przychodzi zima „na pierwszy plan” wysuwa się jeden, bardzo utrudniający życie aspekt. Mianowicie, samodzielnie muszę zadbać oto, aby napalić w piecu. Bez tego w domu będzie bardzo zimno. Całe szczęście w zeszłym roku udało mi się wymienić piec na nowy i teraz ogrzewałam bardzo wydajnym pelletem.

Zalety drewnianego pelletu na opał

pellet drewniany opałowyTeraz musiałam jeszcze tylko zadbać oto, aby zakupić odpowiednią jego ilość na zimę. Zabrałam się za to już latem. W pierwszej kolejności udałam się do składu opałowego, gdzie można było dostać wysokojakościowy pellet w bardzo dobrej, przystępnej cenie. Bez problemu dostałam tam pellet drewniany opałowy. Sprzedawczyni poleciła mi pellet wykonany z suszonej trociny sosnowej. Zapewniła mnie ona, że jest on bardzo wydajny i bez problemu pasuje do wszystkich podajników w piecach na pellet. Jest on często wybierany przez klientów, ponieważ charakteryzuje się niewielką wilgotnością, która nie przekracza dziesięciu procent. Producent daje na to gwarancję, dlatego można być pewnym jego wysokiej jakości. Dodatkowym plusem było dla mnie to, że wybrany pellet był ekologiczny i przyjazny środowisku naturalnemu. Nie wahałam się więc dłużej i od razu zakupiłam kilkanaście worków po pięćdziesiąt kilogramów każdy. Szybko przekonałam się, że to był świetny wybór.

Już wkrótce na zewnątrz zrobiło się tak zimno, że nie miałam nic innego do wyboru, jak po raz pierwszy w tym sezonie napalić w piecu. Muszę przyznać, że od początku byłam bardzo zadowolona z wybranego przeze mnie pelletu, ponieważ nie zawierał on zbyt wiele pyłu. Był bardzo lekki i łatwo się go rozpalało w piecu. Właśnie na tym zależało mi najbardziej. Dzięki temu nie miałam problemów z ogrzaniem domu.